Randki dla osób niepełnosprawnych. Portal randkowy


Kategoria: Na każdy temat
Temat: Tortury i narzędzia tortur.
Autor tematu: usunięty
12-06-2017 22:05
A od taki temat mi się przy czepił to i wam troszkę ciekawostek pod rzucę.
Nio to jedziemy.


Córka śmieciarza albo bocian - pod koniec średniowiecza wyposażenie ówczesnych izb tortur (głównie francuskich i włoskich) poszerzono o jeszcze jeden wynalazek, zwany córką śmieciarza lub bocianem. Niepozornie wyglądające narzędzie w kształcie żelaznego pasa obejmowało szyję ofiary i biegło w kierunku kolan, unieruchamiając w krótkim czasie torturowaną osobę i powodując skurcze prawie wszystkich mięśni. Przyrząd utrzymywał nogi ofiary w zgiętej pozycji. Wywołane tym bóle, stopniowo narastające, doprowadzały torturowanego do obłędu. Nazwa tego narzędzia tortur wzięła się stąd, że swoim wyglądem przypominało ono kobietę ubraną w suknię rozszerzającą się ku dołowi.
Wynalazcą "córki śmieciarza" był angielski porucznik Leonard Skeffington, służący w londyńskiej twierdzy Tower w czasach Henryka VIII.
13-06-2017 09:22
Szczególnie we Francji mieli polot do wymyślania jak opornych zmusić do mówienia a przede wszystkim chodziło o przyznanie się do czynienia czarów.Ciemne czasy ale pomysły godnie dzisiejszych czasów i tęgich umysłów.
13-06-2017 11:48
Francuzi, Anglicy, Hiszpanie ci to się wręcz lubowali w torturkach i w tym jak by tu kogo po męczyć. Szczególnie za czasów inkwizycji tortury były na porządku dziennym. Czyniono nawet uliczne przedstawienia z torturami w roli głównej he he

Madejowe łoże, zwane również ławą do rozciągania, w średniowiecznej Europie stanowiło podstawowe wyposażenie każdej izby tortur i było jednym z głównych narzędzi w procesach inkwizycyjnych. Według różnych źródeł, ciało torturowanej osoby można było rozciągnąć nawet o 30 cm. Z jednej strony ławy mocowano wyciągnięte do tyłu i skrępowane ręce ofiary, a z drugiego końca przywiązywano jej nogi do lin połączonych z kołowrotem. Obracając nim, kat rozciągał torturowaną osobę aż do rozerwania stawów, więzadeł i tkanek. Aby zwiększyć cierpienia ofiary, pod jej plecy podkładano małe walce z wystającymi gwoździami, tzw. naszpikowane zające, które wyszarpywały z pleców płaty ciała.
13-06-2017 16:01
Na klate przyjmuje bledy i winyNa klate przyjmuje ciezkie sprawyNa klate przyjmuje bez przyczynyBo czlek naiwny jest ....
i slaby
13-06-2017 17:01
Dobrze powiedziane,że człek słaby ale gdyby tak dziś zastosować w stosunku co do niektórych przestępców te dawne urządzonka i tortury to może byłaby jakaś przestroga dla innych np.kanibali czy takich gwałcicieli i morderców dzieci.

Kocia łapka.

Nazwa bardzo niewinna ale narzędzie tortur godne uwagi bo kocia łapka to nic innego jak coś podobnego do grabi z żelaznymi zębami.Ofiarę wieszano za ręce,po czym taką kocia łapką zdzierano skórę i mięśnie aż do kości.

Jak ktoś dorwie drania którego chciałby w ten sposób ukarać to ja na ranczu mam aż dwie sztuki takich grabi.
13-06-2017 17:27
O to ja już wiem komu te narzędzia pisane Tomi pakuj brykę jadziemy do Brukseli po rudą szmatę
13-06-2017 18:56
Ok.Wezme tylko Pudziana,Burneike i PopkaNie,zapomnialem Burneike pobil PopekTo tych dwu i na....Brukselke
13-06-2017 19:02
Nio po drodze jeszcze po zbieramy innych oszołomów z PełO po zbieramy po męczymy na torturach a potem ale koniecznie żywcem na stos.


Wahadło (wł. strappado, hiszp. garrucha) obok madejowego łoża to jedno z najczęściej stosowanych przez inkwizycję narzędzi tortur. Konstrukcja składała się z umieszczonego pod sufitem haka z kółkiem, przez które przeciągnięta była lina. Jeden jej koniec umocowany był do kołowrotu, a do drugiego końca przywiązywano wygięte do tyłu i związane ręce przesłuchiwanego. Krępowano mu też nogi, czasami dodatkowo obciążając je kamieniami. Kat, obracając kołowrotem, wciągał torturowanego na linie do góry. Wówczas jego ręce zaczynały wyginać się w stronę pleców, a ciężar ciała ściskał jamę opłucnej, utrudniając oddychanie. Gdy tortura trwała dłużej, wówczas kości wyskakiwały ze stawów i zrywały się ścięgna. Rozciąganie przy użyciu wahadła często kończyło się śmiercią ofiary.
Wahadło ma również współczesną wersję, wykonywaną tylko z użyciem sznura. Na zdjęciu po prawej - torturowani więźniowie w nazistowskim obozie koncentracyjnym w Dahau.
14-06-2017 06:59
Witam zeberki kumate i te .....niemraweKtore niby chca cos napiasac a nie maja odwagiWiecej wiary w siebieSlonce dla was zaswieci....wystarczy otworzyc okno
14-06-2017 07:32
Tomi ktoś tu nie ogar i tyle ludzie po na prawdę ciężkich przejściach a piszą i rozmawiają z innymi a tu pół życia u mamusi pod spódnicą a potem yyy ale że o cio chodzi??? a teraz wracamy do tematu he he

Tortura wodna - jedna z głównych tortur stosowanych przez hiszpańską inkwizycję, polegająca na wlewaniu wody do gardła podejrzanego. Torturowana osoba dusi się, podtapiana wodą. Po hiszpańsku tortura ta nazywa się toca, czyli "szmatka", bo w usta ofiary wsadzano płótno, by nie mogła wypluwać wlewanej wody. Tortura ta, rozpowszechniona przez inkwizycję, stała się również jedną z najczęstszych tortur współczesnych, znaną powszechnie pod angielską nazwą waterboarding - jest prosta w wykonaniu, dotkliwa dla torturowanej osoby i nie zostawia żadnych śladów zewnętrznych.
14-06-2017 09:42
Oj tak,tak dla rudej małpy z Brukseli przydałby się najazd z i dobry kat ,który byłby biegły w dawnych sztukach tortur


KOŁYSKA JUDASZA.

To coś w rodzaju szpica w kształcie ostrosłupa przeważnie okutego blachą,wsparty na drewnianych nogach.Torturowanego rozbierano i za pomocą lin podciągano do góry ze związanymi rękami.Potem kat kilka razy opuszczał torturowanego na ostry wierzchołek,by zagłębił się on w odbyt u mężczyzny lub pochwę u kobiety.W ciele ofiary dochodziło do rozerwania narządów wewnętrznych.Gdy wskutek bólu torturowany tracił przytomność,cucono aby kontynuować przesłuchanie.Czasami ab przedłużyć cierpienie ofiary pozostawiano nad urządzeniem całą noc i dniu następnym dalej kontynuowano tortury.
14-06-2017 18:11
Ooo to cioś dla mnie he he na kata to ja się piszę uwielbiam takie fuchy.

Drabina tortur - przesłuchiwaną osobę rozciągano nie tylko przy pomocy wahadła lub madejowego łoża, lecz również z użyciem drabiny, specjalnie skonstruowanej do tego celu. Ofiarę umieszczano na ustawionej pod kątem drabinie, jej ręce wyginano do tyłu i przywiązywano do drabiny. Do związanych nóg doczepiano linę, której drugi koniec przymocowany był do walca, obracanego za pomocą kołowrotu.
Różne źródła potwierdzają, że ofiarę rozciągano nawet o 30 centymetrów, co wynikało z przemieszczenia wszystkich stawów w rękach i nogach, rozczłonkowania kręgosłupa oraz rozdarcia i rozwarstwienia mięśni kończyn, klatki piersiowej i brzucha.
W pierwszym etapie tej tortury rozciągano ramiona; drugi etap to rozciąganie stawów kolanowych, biodrowych i łokciowych; trzeci etap kończył się wyrwaniem kości ze stawów. Po drugim etapie torturowana osoba była okaleczona na całe życie; trzeci etap doprowadzał do uszkodzenia narządów wewnętrznych, paraliżu całego ciała i w konsekwencji do śmierci w ciągu kilku dni.
15-06-2017 08:05
Kata już mamy jak widać bo widzę,że Aniołek chętny żeby się zasadzić na kogoś a szczególnie na rudego z Brukselki,który mnie dziś wkurzył już z samego rana swoją chęcią interwencji w sprawie rzekomo skandalicznej wypowiedzi premier Szydło w Auschwitz,nie wiem ja osobiście nie widzę w jej wypowiedzi nic skandalicznego bo nie widzę tam podtekstu dotyczącego uchodźców ale za to wiem kto raczej nakręca spiralę nienawiści a za podsłuchiwanie skazuję rudzielca na obcięcie uszu i mam odpowiedni przyrząd


OBCINACZ USZU.

A to nic innego jak hełm z ostrzami u dołu ,który służył do ucinania uszu ofierze.Nakładano go na głowę tak że uszy wystawały tuż pod ostrzami.Wtedy wystarczył szybki ruch i uszy były amputowane.To świetne urządzenie żeby potwierdzić podejrzenia sędziego.
15-06-2017 15:44
A to już od wczoraj lewactwo o tę wypowiedź pianę bije oni nie są w stanie już normalnie i racjonalnie myśleć tak ich ta poprawność polityczna przemieliła ino siano we łbach się zostało i to cio makrela powie.


Hiszpańskie buty to ogólna nazwa kilku narzędzi tortur służących do miażdżenia stóp i nóg. Prostym urządzeniem było imadło (po prawej): stopy ofiary wkładano między górna a dolną część, po czym dokręcano śruby.
Zgniatacz goleni (u dołu) składał się z dwóch żelaznych płyt, które miały kolce na wewnętrznych ścianach. Płyty były połączone śrubami, które kat zakręcał po umieszczeniu nogi przesłuchiwanego w bucie. Kolce wciskały się w ciało, kości były łamane i miażdżone. Hiszpańskie buty stosowano niekiedy jako wstępną torturę przed rozciąganiem przesłuchiwanego na drabinie do torturowania. Do kategorii hiszpańskich butów zaliczany jest czasem brodequin.
16-06-2017 18:14
Ale nuudyTo ide na garaz....pocwiczycA potem walne milionera sasiada w gebe bo pajacujeLekarz mu nie pomoze
16-06-2017 18:19
Ale nuudyTo ide na garaz....pocwiczycA potem walne milionera sasiada w gebe bo pajacujeLekarz mu nie pomoze
16-06-2017 18:20
A nio nudy Tomi byłem u sklepiku i nic to teraz pójdę dzieckom huśtawkę szykować na drzewie u podwórka.
16-06-2017 18:49
Brata hustawke maja ale dostal 2 kroliki to...zajecie maja.Na kilka dniAz sie znudzaA ogolem zimno.A i poznalem nowa kolezanke.Moze ta bedzie dluzej
16-06-2017 18:59
U mnie to na drzewie huśtawki się wiesza ino się sznur urwał bo stary koń czyli ja wlazłem he he Oj Tomi ty się masz z tymi koleżankami zupełnie jak ja po gadać albo na kawę to ich stadami ale że by coś konkretnie to żadnej.
17-06-2017 17:48
Cześć wam serduszka i miśki nie wiem jak tam u was z tematem imigracyjno uchodźczym bo to i wasza sprawa ale to musicie prze czytać choć by cio by sobiem humorek poprawić.

Jean-Claude Juncker popisowo wyśmiany. List z Polski: błaganie o nieprzysyłanie uchodźców. ,,Naród u nas ciemny i dziki: za obmacywanie kobiet w tramwaju można w ryj dostać"

Z rosnącym niepokojem patrzę, jak chce Pan wysłać tysiące uchodźców, którzy cudem uniknęli śmierci z rąk Asada bądź ISIS, pod jarzmo kaczystowskiego reżimu w Polsce. To po to ci ludzie narażając życie płynęli na dziurawych łajbach do nowoczesnej i postępowej Europy, żeby teraz zesłał ich Pan do KatoCiemnogrodu na Wisłą, który budzi takie przerażenie Sił Postępu?
– pisze na swoim blogu. Odsyła Junckera do ,,Autorytetów Moralnych" w sprawie opinii o Polsce.

reżyserka Holland wyraźnie mówi, że obecnie w Polsce jest gorzej niż za Hitlera i Stalina, a aktorka Janda w sposób jednoznaczny stwierdza, „że ludzie w Polsce nigdy nie bali się tak jak teraz". Aktorka Cielecka zaś „czuje się w tramwaju jak żydowskie dziecko za okupacji". Taki los chce Pan zgotować tym cudem uratowanym ludziom?
Kaźmierczak wylicza kolejne symptomy kryzysu:

Począwszy od zbrodniczego pozbawienia prenumeraty przez rządowe agencje Gazety Wyborczej, poprzez niedopuszczenie do udziału w programie na TVP Info charyzmatycznego Jarosława Marciniaka jako reprezentanta KOD, w miejsce zaproszonego Mateusza Kijowskiego, a skończywszy na wykluczeniu posła Szczerby z obrad Sejmu za wyrażenie uczuć do Marszałka tej samej płci. To tylko wybrane, niektóre zbrodnicze czyny kaczystowskich siepaczy.
Apeluje do Junckera:

Kto jak kto ale Pan, jako chrześcijanin dumny członek Chrześcijańsko-Społecznej Partii Ludowej nie powinien posyłać ludzi do piekła!
Gospodarka to po prostu czarna rozpacz:

Morawiecki z Kowalczykiem tak zastraszyli polskich przedsiębiorców, że ci biedni ze strachu nie mogą spać po nocach i wykręcili zawstydzający drugi w wysokości wzrost gospodarczy w Europie, zatrudnili milion Ukraińców a bezrobocie doprowadzili do najniższego o poziomu w historii III RP. Wszystko to ze strachu przed reżimem Szydło. I polski rząd zamiast nad tym ubolewać – bezwstydnie chwali się tymi wynikami nienawiści, wszędzie je eksponuje, za nic mając uczucia innych narodów Europy! Wstyd i żenada! I jeszcze ten Marczuk – polecam Panu przyjrzeć się ptaszkowi – odebrał dotacje państwowe do teatru aktorki Jandy, który latami świetnie radził sobie rynkowo, i przeznaczył je na zbrodniczy program 500+, który zlikwidował w 90% ubóstwo wśród dzieci. Te brudne, zabrane kulturze pieniądze, są znakiem hańby rządzących i obrazem męczeństwa aktorki Jandy.
Kaźmierczak kończy apel do Junckera słowami:

Apeluję do Pana sumienia! Pan nie każe tych biednych ludzi zsyłką do mojego strasznego kraju! Ale jeśli Pan nie posłucha mnie jednak i okaże się Pan bezwzględny – to może im jednak jakieś cross-cultural szkolenie zrobić, bo naród u nas ciemny i dziki i za obmacywanie kobiet w tramwaju to można w ryj dostać i to od całkiem trzeźwego. Wiem, że w to ciężko uwierzyć.
(niektóre funkcje portalu przeznaczone są dla zalogowanych, zaloguj się lub zarejestruj profil)

tem_f.gif

post_f.gif  

tem_f.gif

post_f.gif