Randki dla osób niepełnosprawnych. Portal randkowy


Kategoria: Niepełnosprawność i jego problemy
Temat: miłość z niepełnosprawnym
04-03-2012 11:44
Czy uważacie że człowiek niepełnosprawny jest wartościowym człowiekiem
ja uważam że tak sam ma męża jeździ na wózku dostał urazu podczas napadu rabunkowego kiedy się pojawiło trzecie dziecko dostałam depresji poporodowej on wy tym trudnym momencie mnie wspiera jak może choć niem może stanąć na nogi tak jak był by sprawny czasem myślę jak go kocham bardzo to on teraz zarabia na dziecko i na mnie pracuje dobrze że mogę mieć dostęp do leczenia zagranicznego on teraz się opiekuje moimi dziećmi
04-03-2012 19:52
Zazdroszczę Ci takiego faceta naprawdę (((:
05-03-2012 08:47
Tylko podziwiać Wartościowy człowiek!
05-03-2012 10:23
Zgadzam się (((;
05-03-2012 22:12
Jesteś wielką kobietą agafjaf kochajmy sercem a nie oczami i innymi pobudkami
06-03-2012 08:01
Masz świętą rację Marcelu.
10-03-2012 12:52
zgadzam się i zazdroszcze tylko ja jestem sam jak palec z pierwszą grupą zero pomocy
15-03-2012 08:43
może warto troszkę dać coś z siebie zamiast nastawiać się na branie??
16-03-2012 08:14
jestem jak najbardziej zdania koleżanki, ponieważ użalanie się nad sobą i nad własnym losem nic nie daje. Trzeba się wziąść w garść!Wielu ludzi jest w takich , podobnych lub gorszych sytuacjach i sobie wspaniale radzą, bo się nie poddają!
09-04-2012 13:44
Siemanko wszystkim!
Pragnę napisać coś o sobie. Nazywam się Krystian Niewdana. Urodziłem się 02.05.1992r w Bielsku. Od urodzenia chorowałem na nerki. Moja mama długo się starała o dziecko, gdyż nie mogła zajść w ciążę, ponieważ miała inną grupę krwi niż mój tato.
Gdy miałem 18 miesięcy to mój tata zginął w wypadku. Mamie zawsze marzyła się 3 dzieci...
Pozostałem jedynakiem.
Jak miałem 9 lat to ja sam miałem wypadek samochodowy. Z ulicy prędko przewieźli mnie do szpitala w Pszczynie i zrobili prześwietlenie, aby zobaczyć czi nie jestem połamany. Później zadzwonili po śmigłowiec, który przetransportował mnie do Katowic, ponieważ karetką by nie zdążyli. Lekarze nie dawali szans na przeżycie, a nawet jeśli by się udało to byłbym leżącym. Wiele lat jeździłem po różnych sanatoriach, ośrodkach, itp.
Szukam kontaktu z osobami niepełnosprawnymi oraz pełnosprawnymi. Szukam także wielu znajomych i przyjaciół.
Jeśli chcecie się czegoś dowiedzieć więcej o mnie to piszcie na moje GG: 2882276.

to moja historia, tak pisze na moim blogu
23-04-2012 23:16
Hej!!A oto i moja historia,której początek stworzyłem sobie pokrótce w notatniku:oja historia jest dość długa i skomplikowana...:studiowalem stomatologię,byłem już w połowie 3-ciego roku,wsio miałem zaliczone,ale niestety wyjechałem na narty do Włoch gdzie przydarzył mi się cholernie pechowy wypadek-uderzyłem w drzewo z taką prędkością,że wylądowałem w szpitalu i leżałem przez miesiąc w śpiączce,po której nie umiałem nawet mówić,ale po tym miesiącu wypowiedziałem już pierwsze słowo:"mama"!!Tak,więc moje życie nagle się urwało,ale na szczęście jestem cały czas pod świetną opieką!!(-długoby opowiadać...).No,a w tej chwili to już wszyscy widzą u mnie ogromne postępy,a ja się tylko glupio czuję,bo brak mi jakiejś przyjaznej duszyczki na codzień...!!
No i to by było tyle@!!A tak szczerze to chętnie [pgadam na gadu lub nawet w 4-ry oczy!!
14-09-2012 22:19
no ti i ja wam do rzucę soją małą historyjkę o tuż jakiś czas temu poznałem pewną panią zupełnie zdrową na pozór bo po ciężkich przejściach życiowych. Stawałem dla niej na uszach i dla jej dzieci po prostu jak człowiek któremu na prawdę zależy. pani owa jednak z dnia na dzień za milkła i tyle tylko nie chcący do wiedziałem się kanałami że owa pani choruje na zanik mięśni i suchość kości. wiecie co? co byśce o mnie w tym momencie nie po myśleli to chyba Bogu dziękuję za tak szybką sprawiedliwość. kasę brać i kiedy ciężko było to wiedziała gdzie mieszkam nie że bym narzekał czy płakał na forum ale daję wam zupełnie odmienny przykład do po równania.
(niektóre funkcje portalu przeznaczone są dla zalogowanych, zaloguj się lub zarejestruj profil)

tem_f.gif

post_f.gif  

tem_f.gif

post_f.gif