Randki dla osób niepełnosprawnych. Portal randkowy


Kategoria: Niepełnosprawność i jego problemy
Temat: Pełnosprawni rówieśnicy
Autor tematu: usunięty
23-08-2010 15:46
Co robić kiedy pełnosprawni rówieśnicy Cię nie akcptują i wyśmiewają Cię na każdym kroku.
Nie każdy potrafi się tym nie przejmować.
Znam osoby, które biorą to do siebie i ciężko im z tym.
23-08-2010 15:50
coz najprosciej zaakceptowac to takim jakim rzeczywiscie jest i juz.Pamietaj ze kazdy z nas jest w pewien sposob wyznaczony do pelnienia misji na tym swiecie i ze bog chce cos pokazac ludziom przez to ze takimi nas uczynil.
23-08-2010 15:55
nie którzy strasznie trudną mają tą misje
23-08-2010 16:03
coz jak to ktos slusznie stwierdzil jak pan bog kogo bardzo miluje to go krzyzykami czestuje i to jest prawda najprawdziwsza.my jestesmy wybrani przez pana boga po to by pelnic najrozmaitsze misje stworzone przez samego pana boga w tym celu by pokazac cos i uswiadomic innym ludziom pewne sprawy aby ludzie przestali sie tak roznic i zeby w koncu nastal pokoj na calym swiecie a toi wlasnie wymaga od nas ludzi chorych niepelnosprawnych i kalekich wielu poswiecen i ofiar i stad wlasnie plynie zroznicowanie stopnia trudnosci tych misji ktore mam do wypelnienia.Moze nasze zycie troche przypomina wirtualna gre komputerowa ale w odroznieniu od niej mamy tylko jedno zycie i musimy je godnie i z honorem przezyc i przejsc przez wszystkie jego trudnosci z pomoca naszego Pana ktory jest w niebie i ktory nam we wszystkim pomaga i wspiera nas we wszystkoim co robimy.Zatem jedyne co trzeba robic w takiej sytuacji to modlic sie goraco za takich ludzi bo nie widza tego ani nie wiedza jak wielka krzywde wyrzadzaja drugiemu czlowiekowi.dlatego tutaj modlitwa odgrywa tak wielka i istotna oraz kluczowa role w naszym zyciu.bez niej oraz bez wiary w naszego Pana nie dali bysmy rady z niczym ruszyc bo to wlasnie dzieki niemu jestesmy silni i pelni optymizmu w lepsze jutro
23-08-2010 16:05
powiedz to Oleńce.
23-08-2010 16:23
ktora olenke masz na mysli???
23-08-2010 16:35
moją najlepszą przyjaciółkę tą której zdjęcie dodawało mi odwagi bo ona we mnie wierzy
23-08-2010 17:07
coz mozesz jej to przekazac niejkao ode mnie ze ja tak powiedzialem bo to co powiedzialem jest prawda
23-08-2010 17:10
sam jej powiedz masz ją w znajomch
23-08-2010 17:14
ale nie moge jej tego powiedziec ot tak niz tego ni zowego ni z gruszki ni z pietruszki bo nie bedzie dziewczyna wiedziala o co chodzi
23-08-2010 17:18
wystarczy że przeczyta temat będzie wiedziała.
Jak ją znam już myśli co będzie niedługo bo zacznie się szkoła.
23-08-2010 17:24
ale tak na PW to jakos mnie to nie przekonuje. Napisalem do niej na czacie ale cos mi nic do tej pory nie odpisala mimo ze jest nadal online
23-08-2010 18:24
przerobiłam kiedyś w piekło w szkole , płakałam przed każdym pójściem do niej , oczywiście nic nie powiedziałam rodzicom , ciosanie się do przez 3 lata podstawówki w 6 klasie matka przyszła do szkoły i zorientowała się co się dzieje ,była afera w szkole niby mnie przeprosili ale i tak miałam to gdzieś bo co mi po nie szczerych przeprosinach , potem miałam operacja a do końca 6 klasy nauczanie indywidualne którego nie polecam . W gimnazjum zmieniłam środowisko poszłam to gim integracyjnego , na szczęście trafiłam na dobrą klasę choć musiałam przez pół roku udowadniać że jestem taka sama jak oni .Strach wrócił gdy poszłam do pierwszej klasy liceum nie była to Integra ale postawiłam na pewność siebie nie jest tak jak w gimnazjum .Zdarzają się kretyni zawsze będą tego się nie wypleni ale zawsze można się skupić na nauce ,zainteresowaniach , co z tego że jakaś banda dzieciaków w szkole będzie ci dokuczać szkoła się kiedyś skończy zaczną się poważne problemy z którymi połowa tych niedoświadczonych małolatów sobie nie poradzi a my tak bo już jesteśmy dojrzalsi od innych
23-08-2010 20:07
zgadzam sie z tym co tu poprzedniczka pod koniec swej wypowiedzi napisala
24-08-2010 13:48
Mi w nie akceptacji innych zawsze pomagali przyjaciele i albo mówili "nie przejmuj się" albo brali sprawy w swoje ręce, zwłaszcza rośli koledzy ale kluczem do dobrych wspomnień ze szkoły okazało się chyba zachowywanie jak osoba zdrowa... te same przyjemności i te same obowiązki, zawsze, nawet gdy było to trudne.
24-08-2010 15:02
Zawsze istnieje jakies wyjscie z danej sytuacji bo zawszew parze z wejsciem musi isc takze i wyjscie
25-08-2010 14:24
Czasem nawet pozorni przyjaciele dopiekli
25-08-2010 14:46
moje zdanie na ten temat......... olac takich przyjaciol! a poza tym, mozna zachowanie takich ludzi ktorzy nie akceptuja innosci tulmaczyc sobie na wiele sposobow, mozna sie tym nie przejmowac, mozna sie zemscic (mile, ale na krotka mete), mozna myslec ze kiedys z tego wyrosna, ale przede wszystkim trzeba znac swoja wartosc, bo przeciez wszyscy jestesmy wartosciowi, czy w pelni sprawni czy nie.
25-08-2010 14:58
Basiu a na co Ty chorujesz?
25-08-2010 15:07
Ja zawsze żyłem w zgodzie z rówieśnikami no może czasem ktoś mnie wkurzył ale w sumnie jest było i mam nadzieje ze bedzie ok
(niektóre funkcje portalu przeznaczone są dla zalogowanych, zaloguj się lub zarejestruj profil)

tem_f.gif

post_f.gif  

tem_f.gif

post_f.gif